poniedziałek, 21 stycznia 2013

Dzień Babci i Dziadka i pierwsze laurki Natka

   To już drugie święto Dziadków, które Natek z nimi obchodzi  ale pierwsze, kiedy robi to w miarę świadomie. I cieszy mnie bardzo jak patrzę, ile radości mu to sprawia i z jaką powagą podchodzi do tematu:) 
   Tłumaczyłam mu, co zrobimy i dla kogo, a Niunio w wielkim skupieniu przyglądał się jak mu łapkę farbami smaruję, z wielką starannością rączkę odbijał na papierze, kiwał główką ze zrozumieniem, kiedy wieszałam je na kaloryferze, by wyschły i chodził zaglądać, czy już. Nawet z przejęcia zapomniał pojęczeć, że on jeszcze by chciał malować... :)
   A oto jego dzieło. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ja ręki do tego nie przyłożyłam:)
   Do laurki Babcia z Dziadkiem jeszcze po ptasim mleczku dostali, Babcia się z laurki bardzo ucieszyła ("oj, bo to pierwsze laurki Niunia, no ja się zabiję") i na regale ustawiła. Dziadkowi zostanie prezent przekazany jutro, po powrocie z pracy. 
   Uczyliśmy się jeszcze z Natkiem wierszyka: "Babciu, babciu"/"Dziadku, dziadku, co Ci dam...". Uroczo przeciągał  Babobabuuu. Jednak w kulminacyjnym momencie część artystyczna całkiem wypadła Niuniowi z głowy, czekoladki z ręki a do Babci popędził z laurkami:)
Jeszcze raz, Babci i Dziadkowi życzymy wszystkiego najlepszego!