wtorek, 16 grudnia 2014

WYNIKI!!! - Konkurs!!! Książka pod choinkę - pokaż nam, jak kochasz czytać

Witajcie Kochani. 
W chwili, gdy zaczynałam organizować konkurs pięć nagród wydawało mi się bardzo dużą ilością. Jednak Wasze piękne zdjęcia, Wasze zaczytane miny, skupienie dzieciaczków, które widziałam za każdym razem odczytując maile od Was sprawiły, że chciałabym te książki w jakiś cudowny sposób pomnożyć. Całej biblioteki byłoby za mało dla takich zagorzałych czytelników. Dlatego też przy wyborze zwycięzców, do których zabraliśmy się całą naszą trójką, najważniejszym kryterium, jakie sobie obraliśmy, było takie zaczytanie, że dziecko osoba na zdjęciu świata poza tekstem czy obrazkami nie widzi, uwagi na aparat nie zwraca (oj, wiem, jak ciężko zrobić zdjęcie dziecku, które najchętniej znalazłoby się po drugiej stronie aparatu, choć teraz Natek coraz częściej się zaczytuje).  Wybraliśmy takie zdjęcia, gdzie skupione miny czytelników sprawiały, że aż się nam chciało zajrzeć im przez ramię, siąść i z nimi czytać. Jest mi naprawdę ogromnie przykro, że nie mogę nagrodzić Was wszystkich. Obiecuję więc, że kolejny foto książkowy konkurs zaraz po Nowym Roku (tak, jestem masochistką), a tymczasem gratuluję zwycięzcom: 

Zestaw numer 1, czyli "Ale patent" i "Pionierzy" otrzymują: 



Zestaw numer 2, czyli "Bezsennośc Jutki" i "Syberyjskie przygody Chmurki" otrzymują: 

Zestaw numer 3, czyli "Strachy na lachy" i "Kota kameleona" otrzymuje:

 Zestaw numer 4, czyli "Drakę Ekonieboraka" oraz "Gratkę dla małego niejadka" otrzymują:

Zestaw numer 5, czyli "Cecylkę Knedelek i Boże Narodzenie" oraz "Srebrny szyling" otrzymują

 Zwycięzcom serdecznie gratuluję!!!
Wszystkim bardzo, ale to bardzo dziękuję za udział w konkursie, za Waszą moc zaczytania i piękne uśmiechy i zapraszam na kolejny konkurs.

Zwycięzców proszę o maile z danymi teleadresowymi
(dane adresowe +numery telefonów dla ewentualnego kuriera)
oraz numer zestawu, który wygraliście, żebym miała pewność, że niczego nie pomyliłam 
na mój adres email (marzenaj0@wp.pl), gdzie 0 to zero (bo może na tym polegały problemy z wysłaniem mi maila, tak sobie myślę).
Czekam do północy, potem wybieram nowych zwycięzców (bo zależy mi Kochani na czasie, by książki ucieszyły kogoś pod choinką). 

Raz jeszcze dziękuję wszystkim z wspólną zabawę - byliście wspaniali :)
***



   Kochamy czytać. W naszym domu wszędzie czuć książkową obecność. Poukładane w stosiki, pojedyncze, zakamuflowane wśród tysiąca i jednej prozaicznej sprawy. Przykryte klockami w pokoju Natana, poukładane równo na półce w pokoju dziennym, spozierające z kuchennego parapetu w oczekiwaniu na chwilę pomiędzy wrzuceniem kotletów na patelnie, a koniecznością ich obrócenia. O tak, nie wyobrażam sobie życia bez książek. Zawojowały nawet łazienkę. Kubek parującej kawy, gorąca woda, wzgórza piany, jakieś świece. Blokada na drzwi, zza nich wesołe głosy bawiących się Chłopaków. I już można zanurzać się w opowieść. To jest właśnie jedno z tych małych szczęść. Jest jeszcze inne. Wąchanie książek z Nim. Nie ma takiej książki, którą po otrzymaniu można ot, tak po prostu na półkę odstawić. Musi być inicjacja, trzeba poczuć jej zapach. Otrzymać obietnicę opowieści, z których każda pachnie inaczej. I w końcu wieczór. Ciepło i miękkość kołdry. Rozproszone światło lampki, delikatność rączki zaplątanej we włosy. Odpływanie w sen na pokładzie łódeczki, którą jest opowieść. 
   Świat bez książek sobie po prostu nie wyobrażam. Bez szelestu przewracanych kartek byłyby niepełne. Bez wieczornej lektury książeczki otrzymanej przecież od Mikołaja, to zupełnie nie byłoby to. Kilka z poniższych książek zapakowałam więc już dla Natka, niech czekają na tę radość, jaką wywołają po rozpakowaniu. A że radość się mnoży przez podział, mamy też coś dla Was. Mamy dla Was to wszystko, co poniżej. Takie cuda, to dzięki 5 wspaniałym elfom, które stwierdziły, że podarują Wam wiele cudownych chwil w druku zaklętych. Co chcą w zamian. Nic. Pragniemy tylko zobaczyć, jak bardzo mocno Wy kochacie czytać. 




Pionierów czytałam dość dawno temu, ale po dziś dzień twierdzę, że jest to książka wyjątkowa. Gdy Dzieciaczyna już do niej dorośnie - nie wyrośnie z niej nigdy. To książka z tych, co nie łapią kurzu - zawsze, ale to zawsze znajdzie się jakiś odbiorca. Tata okiem zarzuci, pomiędzy jedną budowlą z lego, a drugą. Dziadek do ogórkowej sobie poczyta (no jak wystygnie, zawsze można podgrzać przecież). Jeśli gdzieś zniknie - szukajcie na półce starszego brata, a jeśli to babcia nie zechce oddać jej wnukowi - wcale się babci nie dziwię. Ale patent to opowieść o najniezwyklejszych wynalazkach, jakie tylko ludziskom do głowy przyszły. To dla mnie nowość, zagości u Natka pod choinką. A ja już szykuję się na wiele chwil ciekawych odkryć - gdy w pośpiechu (w obawie, by mnie Syno nie nakrył) ją przeglądałam, najbardziej urzekła mnie lodowa płyta i pochłaniacz... nieprzyjemnego zapachu bąków. Czego to ludzie  nie wymyślą... 



 Wrażenia z lektury Syberyjskich przygód Chmurki opisywałam już na blogu (KLIK). Bezsenność Jutki przeczytałam. Oj, Kochani, co to są za książki. To opowieści o życiu, o bólu, cierpieniu. O wojnie, zesłaniu, życiu w getcie. Łzę wylejecie. Niejedną. A w sercu milion kłujących igiełek. I piękno, i mądrość i sens życia w nich jest. Uważam, że lektura tych książek będzie dla Waszych pociech najwartościowszą lekcją historii.  




Kota kameleona zaczęliśmy czytać podczas inhalacji wczoraj wieczorem. I co? Dzieciaka musiałam od opowieści odganiać, bo wyciszony, zasłuchany, o osiemnastej zasypiać mi zaczął. A byle jaka historia tak go nie wciąga. I te ilustracje, nie zliczę ile już westchnień, ile ochów i achów nad talentem Emilii Dziubak z ust moich wypłynęło. A jednak za każdym razem, gdy otwieram książki, nad którymi pracowała, czuję ten sam spontaniczny zachwyt. Natomiast Strachy na lachy to książka dreszczyk wywołująca. Chyba dla starszych dzieci - te małe mogą się jednak bać. No ale czytanie o tym, co w wielu kulturach straszyło i obrzydzało może być super zachętą do lektury dla rodzinnych, ośmioletnich "ja niczego się nie boję, też mi coś". 






Książka kucharska, w której warzywka mają oczy i wprost wskakują na talerz, czyli Gratka dla małego niejadka. Ilustracje - no boskie. Tak samo, jak i w Drace Ekonieboraka. Najwyższy znak jakości Emilii Dziubak. I słów po prostu nie znajduję, jak mądre są obie te książki. Promowanie ekologii w taki sposób sprawi, że niedługo będziemy pół miast w poszukiwaniu pojemników na szkło, plastik i makulaturę przeczesywać (tak, smutne realia; no w sumie ślepa jestem, ale w pobliżu nigdzie nie widziałam). Bardzo przekonywująca książka. I pełna zaskakujących faktów - odkąd przeczytałam, ile wody się marnuje podczas mycia zębów pod bieżącą wodą - zawsze zakręcam kran. Dorośli tez więc sporo się mogą nauczyć. No i jeśli jeszcze w Gratce uda się pani Emilii nakłonić Natan, ażeby zeżarło to to brokuła, to oznajmię, iż stał się cud. Obie te książki lecą do wora Mikołajowego dla Nacia. Kto jeszcze chciałby znaleźć je pod choinką? 

Tych książek nie mam u siebie w domu, ale jeśli mowa o Cecylce Knedelek  - czytaliśmy z Natkiem cztery inne książeczki z tej serii i polecam cała, bo warto. Zwariowane ilustracje Zenona Wiewiórki, sympatyczne teksty Joanny Krzyżanek i te smaki i zapachy, otaczające nas na każdej stronie. Tu będzie Bożonarodzeniowo, czyli mocno w klimacie. Szczerze? Aż Wam zazdroszczę. No a Srebrny szyling to taka rozczulająca klasyka. Ołowiany żołnierzyk bardzo wprowadza w atmosferę świąt, a Andersen, to przecież drodzy Rodzice nasze dzieciństwo. Przekażmy więc w pakiecie do tej historii naszym Dzieciakom wspomnienia. 

To jak? Które książki pragniecie opakować świątecznym papierem. Które marzy Wam się wertować, przeglądać i czytać w blasku choinki, pod miękkim kocem, łącząc to czytanie ze świątecznymi przytulasami i okruchami makowca? Co zrobić, by móc je powąchać? Koniecznie pokażcie nam, jak bardzo kochacie czytać:) 

Regulamin:
1. Pokaż nam jak bardzo Ty i Twoje dziecko (dzieci) kochacie czytać. Zdjęcia nie muszą być robione specjalnie do konkursu, możecie więc przegrzebać swoje archiwa i wyszperać zdjęcie, które najlepiej oddaje Waszą miłość do książek
- wysyłamy tylko jedno zdjęcie w dość dużym rozmiarze
- do zdjęcia proszę dołączy zgodę na publikację na moim FanPage'u - chcę puścić Waszą miłość do książek w świat, niech się inni nią zarażają (zdjęcia zostaną opublikowane w moim albumie na FB i nie będą używane do żadnych innych celów)
- w komentarzach pod tym postem możecie mi zasugerować, na które książki najbardziej ostrzycie ząbki (ale niczego nie obiecuję)
- zdjęcia wysyłamy na mój email: marzenaj0@wp.pl 
2. Lubimy, oj bardzo lubimy, i na Facebooku polubiamy WSZYSTKICH fundatorów nagród, czyli:
- Wydawnictwo Albus
- Wydawnictwo Jedność
- Wydawnictwo Literatura
- Wydawnictwo Dwie Siostry 
- Wydawnictwo Bis
3. Polubiamy mój FanPage na Facebooku - tam zostaną ogłoszone wyniki
4. Udostępniamy publicznie plakat konkursowy (będzie też na moim fanpage, na FB; wystarczy kliknąć Udostępnij) 
5. Zwycięzców będzie 5, każdy z nich otrzyma prosto pod choinkę dla swoich dzieciaczków zestaw 2 książek od jednego wydawnictwa, drukiem pachnących, do pokochania, poczytania
6. Wygrają osoby, których zdjęcia będą według mojej subiektywnej oceny najbardziej miłością do książek emanujące (nie oceniam dzieciaczków - każde dziecko jest przecież najpiękniejsze, nie oceniam prezentowanych książek - o gustach się nie dyskutuje)
7. Konkurs trwa do 15.12.2014 do godziny 23.59. Następnego dnia ogłoszę wyniki, tak, żeby książki dotarły do Waszych pociech prosto pod choinkę. 
8. Co można wygrać? Cuda:) 5 zestawów, w każdym 2 niesamowite książki od 5 wspaniałych wydawnictw:
Zestaw 1 - Wydawnictwo Dwie Siostry:
- Ale patent. Księga niewiarygodnych wynalazków 
- Pionierzy. Poczet niewiarygodnie pracowitych Polaków
Zestaw 2 - Wydawnictwo Literatura:
- Bezsenność Jutki - Dorota Combrzyńska-Nogala
- Syberyjskie przygody Chmurki - Dorota Combrzyńska-Nogala
Zestaw 3 - Wydawnictwo Bis:
 - Strachy na lachy - Aneta Noworyta 
 - Kot kameleon - Joanna Wachowiak
Zestaw 4 - Wydawnictwo Albus:
- Draka Ekonieboraka - Eliza Saroma-Stępniewska, Iwona Wierzba, Emilia Dziubak
- Gratka dla małego niejadka - Emilia Dziubak
Zestaw 5 - Wydawnictwo Jedność:
- Cecylka Knedelek i Boże Narodzenie - Joanna Krzyżanek
- Srebrny szyling i inne zapomniane baśnie pana Andersena



Ja i moje elfy-wydawnictwa serdecznie Was zapraszamy i życzymy powodzenia! :)

17 komentarzy:

  1. Twoje efy wiedzą co kochamy najbardziej - piękne paczuszki przygotowały... naszego zdjęcia na pewno nie zabraknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, bierzemy udział na 100% zaraz szykuję się do pracy bo i tak na dziś zaplanowałam budowanie wieży z książek także jak znalazł będzie czas na robienie zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To teraz kiedy już zgłoszenie poszło, mogę się po rozkoszować nad tym co by było gdybyśmy...
    W zasadzie poza książeczkami wydawnictwa bis które już mamy w domciu każdą jedną parę przyjmiemy z otartymi rączkami i miejscem pod choinką bo wspaniałe są wszystkie co do jednej :) Ale takie naj, naj miejsce przyznałabym zestawom nr 2 i nr 4 skradły moje serducho :)
    Pozdrawiamy serdecznie i czekamy z mocno zaciśniętymi kciukasami na wyniki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja póki co czytam dla brzuszka :) Kompletowanie biblioteczki to zadanie na najbliższe lata. W konkursie z oczywistych względów nie wezmę udziału, ale cieszę się że tu trafiłam, bo przyznam szczerze że do tej pory nie interesowałam się lit. dziecięcą. A wybór jest przeogromny. Już nie mogę się doczekać wspólnych lektur z Hanulką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, jak miło, widzieć kogoś ze "książkowych klimatów" :) Ja absolutnie nie widzę problemu, byś pokazała, jak bardzo kochacie czytać Ty i Twoja córcia w brzuszku. Wiem dobrze z doświadczenia, że dzieci przebywające w brzuszku już słyszą - gdy byłam w ciąży i poszłam do kina mój Nacio zamieszkujący jeszcze wtedy moje brzucho chyba się wystraszył gwałtownego dźwięku i zaczął się bardzo mocno ruszać. To było niesamowite doświadczenie, którego absolutnie się nie spodziewałam. Jeśli więc tylko masz ochotę, zapraszam gorąco Ciebie i brzuszek:) Będzie mi niezmiernie miło, jeśli któreś z ewentualnie wygranych książek będą już oczekiwały na pojawienie się Hani na świecie:)

      Usuń
    2. Niesamowite, jak ten czas leci. Konkurs się jeszcze nie skończył, a Hania ma już pierwsze czytanki za sobą. Widzisz usłyszała o Twoim konkursie i postanowiła przyjść na świat trzy tygodnie wcześniej :) Zdjęcie podsyłam, zarażam miłością do książek od pierwszych dni życia :) Pozdrowienia

      Usuń
    3. A preferencji, co do tytułów brak.

      Usuń
  5. My też mamy chrapkę na te cudeńka. Trudno na coś się zdecydować, kiedy takie tytuły do wyboru, ale tak myślę, że moim maluchom najbardziej by się podobał zestaw nr 2 lub 3:) a zdjęcie już jedno fajne mamy, więc zaraz wysyłam. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłoszenie wysłane :) Nie będę pisać, który zestaw bym najbardziej chciała, bo wszystkie są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie książeczki są extra, zwłaszcza, że u nas w domu często czytamy i kochamy ksiązki, ale do baśni Andersena mam sentyment :) Pozdrawiam,
    Grażyna i Martynka

    OdpowiedzUsuń
  8. Książek nigdy nie za wiele :) Wysłałam zdjęcie Starszego, sprzed dwóch lat, ale nadal aktualne. Dziś też potrafi zasnąć z nosem w książce. Najważniejsze jest to, że swojego młodszego brata również zaraża miłością do książek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja to jak zwykle na ostatnią chwilę, ale mam zdjęcie! Zaraz wysyłam :). Ekipa z bloga wojciechowskich nie ma jeszcze w biblioteczce żadnej z tych pozycji, dlatego ucieszylibyśmy się tak samo mocno z każdego zestawu :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdjęcie posłałam i nieśmiało liczę na zwycięstwo ;-) Zestaw 3,4 lub 5 ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książki są tak rewelacyjne, że ucieszymy się z każdej! Choć nie ukrywam, że naszymi sercami zawładnął zestaw 4 od Wydawnictwa Albus :)

    OdpowiedzUsuń